9 marca 2013

Opinie blogowe

Miałam ostatnio trochę czasu, więc pobuszowałam w sieci, poczytałam blogi i fora o różnej tematyce, zapoznałam się z opiniami. Fajne rzeczy się dzieją na blogach, ciekawa tematyka, opinie, dzielenie się przeżyciami, historiami, poglądami. W większości piszą kobiety dojrzale, mądre i z przyjemnością się czyta, chciało by się zatrzymać tam na dłużej. Pośród tych  kilku czy kilkunastu postów mądrze napisanych nagle trafiam na tekst, który powala na kolana, jakby pisany przez kogoś zupełnie innego, niedojrzałego emocjonalnie. Mądra zdawało by się osoba pisze o tym, że pomimo tak wysokiego bezrobocia, podniesienia wieku emerytalnego, pomimo czekania latami na wizytę u lekarza, przekrętów i afer w sferach rządowych, owa blogerka pisze, że oczywiście znów zagłosuje na obecną rządzącą partię. Nawet to, że dzieci w Polsce są niedożywione, nieleczone, niedouczone, takiej pani to nie przeszkadza.Nawet to, że narzuca się nienormalne zachowania i wynaturzenia takie jak homoseksualizm, że się chce zalegalizować adopcję dzieci przez związki osób jednej płci i promuje się chore zachowania seksualne, nazwę wprost - zboczenia.
No wprost ręce opadają, że ludzie jeszcze są tak naiwni, że chcą popierać nadal to, co się obecnie w Polsce dzieje, że są tak zmanipulowani i ślepi.Żałosne.
Czasem myślę że te eposy na  cześć piszą ludzie zatrudnieni specjalnie w tym celu, bo nikt normalny by tego nie popierał.

28 lutego 2013

Na sen

Lubię ten stan gdy zapadam się w nicość, zawieszona między jawą a snem. Nic nie boli, nic nie przeszkadza, kłopoty przestają być ważne, odpływam szczęśliwa.
Zwykle mam problemy z zaśnięciem, od pewnego czasu wspomagam się tabletkami, bez nich już nie umiem zasnąć. Wieczorkiem biorę  1/4 tabletki, bo są silne. Ale czasem, gdy dopadają mnie złe myśli, to wtedy sprawę załatwia większa dawka. Kilka minut od połknięcia zasypiam, nie ma mnie, świat nie istnieje.
Na lepsze zaśnięcie dodatkowo włączam a-booka, a rano pamiętam tylko kilka pierwszych zdań, które usłyszałam.

5 lutego 2013

Nie jestem tolerancyjna

Nie daję przyzwolenia na legalizację homoseksualizmu i innych wynaturzeń.
Właśnie przeczytałam, że pielęgniarki mają zmienione podręczniki, że homoseksualizm jest w tych podręcznikach nazywany normą!!! Żałosne i kłamliwe nauczanie, sprzeczne z naturą. 
To ja się pytam, co normą już nie jest?
" W programach znalazły się elementy teorii gender. Głosi ona, że role i zachowania, odpowiednie dla mężczyzn i kobiet, są narzucone im przez społeczeństwo, a nie przez biologię."
Ludzie. Przecież to nie społeczeństwo wymyśliło że mamy płeć męską i żeńską, nie tylko u ssaków, że to właśnie samice rodzą dzieci.Owszem, dalsze zachowania wynikają z tych właśnie ról.
Czy normą jest współżycie dwóch osobników tej samej płci? A gdzie prokreacja w takim razie?
I niech mi tu nikt nie przywołuje sztucznych możliwości zapładniania, bo to jest właśnie sztuczne. Czyli wbrew naturze. A co wbrew naturze, jest chore.
Samce i samice mają odmienną budowę, dopiero razem tworzą parę,   wszelkie inne zestawienia prędzej czy później zemszczą się, o czym doskonale wiemy.
Zastanawiam się, dlaczego ktoś usilnie nam wmawia że normalne jest to co chore? Dlaczego i kto chce zalegalizowania chorych zachowań? I co będzie dalej?
W zasadzie to juz wiemy, następnie będzie możliwość adoptowania dzieci, czyli narzucania im chorego modelu związku. i wychowywanie kolejnych pokoleń o chorych zachowaniach. Nienormalnych zachowaniach i nawykach!
A co później? Najpierw legalizacja pedofilii czy może legalizacja związków ze zwierzętami?
Komuś bardzo zależy aby Polska była krajem ludzi chorych i zboczonych.
Bo chorymi łatwiej sterować. 

16 stycznia 2013

Moje zdanie na.....

Dziś trafiłam w necie na artykuł o bezrobociu, a właściwie o zasiłkach dla bezrobotnych. Z artykułu wynikało, że są zbyt wysokie. Już treść i sposób przedstawienia problemu wskazuje, iż jest to artykuł na zlecenie.
Że bezrobocie jest złą sprawą, każdy ucziwy człowiek wie. Że jest o wiele wyższe, niż podają to statystyki, też każdy myślący wie. Że statystyki są układane wedle życzenia pewnych grup ludzi, tak samo. Że kwota zasiłku dla pewnych grup bezrobotnych jest obelgą dla nich, choć muszą tę obelgę przyjąć, też każdy to wie i rozumie przyczyny.
Dlaczego ja tak uważam? Ano dlatego, że rząd mimo tak wysokiego bezrobocia nie robi nic, by zwiększyć ilość miejsc pracy. Że podnosi podatki, zwiększa obciążenia dla pracodawców, nie daje wsparcia tym, którzy chcą zacząć pracę na własny rachunek.Że podnosi wiek emerytalny (niezgodnie z konstytucją), gdy połowa osób powyżej 50 roku życia pracy nie ma, gdy młodzi wykształceni uciekają za granicę, gdy zaczyna brakować rzemieślników. Gdy zwyczajnie naród się starzeje, bo rodzi się coraz mniej dzieci.
Za bezrobocie całkowicie odpowiada rząd. Znaczy, powinien odpowiadać, ale rząd się tym nie przejmuje, przecież swoje pensje rząd bierze, w ich otoczeniu bezrobotnych nie ma (rzesze urzędników państwowych ciągle rosną, ciekawe skąd się ci urzędnicy biorą?).

Wracam do tematu. Sondaż brzmi:

Czy pośredniaki pomagają znaleźć pracę?

1)

2)




Możliwe cztery odpowiedzi, w tym dwie bardzo stronnicze. Nieważne wyniki sondażu . Chodzi o formułę, ten sondaż jest ułożony w taki sposób, by odpowiedzi były zgodne z oczekiwaniami zlecających. Jest stronniczy, bo zabrakło jednego, bardzo ważnego punktu:
 - to zależy od zaangażowania urzędnika i pomocy państwa.
Punkt dotyczący zaangażowania bezrobotnego, jakie sprytne posunięcie: nie ma pracy bo się bezrobotny nie starał, sam sobie winien. Po to właśnie była ta ankieta, żeby naiwniacy zobaczyli, jak to bezrobotny jest pazerny i niechętny pracować.
A po co w sondażach ostatnia opcja "nie mam zdania"? Jak ktoś nie na zdania, to się nie wypowiada, chyba jasne?

19 grudnia 2012

Wracam. Albo i nie.

Trzeba wrócić, w końcu założenie bloga do czegoś zobowiązuje. Tak więc informuję że nadal żyję, mam się różnie, czasem dopada mnie chandra, czasem opuszcza.
Jeszcze nie wiem o czym ten blog będzie, mam zamiar dzielić się swoimi przemyśleniami na tematy różne, trochę o życiu własnym, trochę może o polityce, trochę ponarzekać i trochę pochwalić osiągnięciami,
Póki co osiągnięć żadnych nie ma :(.

Do miłego......


9 listopada 2012

Mrówka

Wlokąca ciężar nad siły,
mrówko samotna na ścieżce!
Przeszkody cię otoczyły,
zasadzki i kroki: podstępne drapieżce.

Ciągniesz z rozpaczą wiór słomy,
którego nikt ci nie zazdrości.
Hartu, poświęceń ogromy
przesuwasz przed moim spojrzeniem litości.

W cienia mojego niebie
wysilasz serce swe szare...

Mrówko: wpatruję się w ciebie
ja, bóstwo ginące pod własnym ciężarem.

(Maria Pawlikowska-Jasnorzewska)

1 lipca 2012

Dziś jest pierwszy dzień całej reszty mojego nowego życia.

Znowu.
Po raz drugi w tym roku, tym razem zmiany w życiu prywatnym. Po raz trzeci w ciągu ostatnich kilku lat. Za dużo jak dla mnie, nie cierpię zmian, nie umiem sobie z nimi poradzić.

Nic mnie dziś nie ucieszy, miałam odwiedzić koleżankę, złożyć życzenia imieninowe, nie pójdę, popłaczę sobie, wezmę jakąś tabletkę i pójdę spać w biały dzień, prześpię aż do jutra i smutek i upał, który również mi bardzo dokucza. A jutro jak zwykle maska na twarz, trzeba udawać twardą kobietę sukcesu.
Brrrr. Jak ja tego nienawidzę, tego udawania że jest dobrze.

Boże, użycz mi pogody ducha,
abym godził się z tym,
czego nie mogę zmienić,
odwagi,
abym zmieniał to, co mogę zmienić,
i mądrości,
abym odróżniał jedno od drugiego.